Jaguar XJ220

Na początku lat 90. młodzi chłopcy przestali już wieszać na ścianach swoich pokojów plakaty z wizerunkiem Ferrari czy Lamborghini. Ich miejsce zajęły podobizny motoryzacyjnej ikony tamtych czasów. Każdemu z tych młodzieńców marzyła się jazda Jaguarem XJ220.

Wraz z końcem lat 80. skończyła się era supersamochodów produkowanych w Maranello czy Sant'Agata Bolognese. Na świecie pojawił się bowiem nowy bohater – Jaguar XJ220. W tamtych czasach był to najszybszy samochód świata, który na torze testowym w Nardo osiągnął oszałamiające 347 km/h. Dodam, że było to ćwierć wieku temu, kiedy przeciętne auto Kowalskiego z trudem przekraczało 150 km/h...


XJ220 pojawił się w bardzo trudnym momencie dla Jaguara. Po nieudanych eksperymentach z innym sportowym modelem, XJR-15, producent z Coventry potrzebował samochodu, który zatarłby złe wspomnienia. Dlatego też sztab inżynierów zadbał, by jazda Jaguarem XJ220 dostarczała niesamowitych emocji. Cel ten został osiągnięty.


Podwójnie doładowany silnik V6 generował 542 KM, co zapewniało przeciążenia większe, niż podczas jazdy kolejką górską. Jakby tego było mało, cała moc wędrowała na tylną oś – jazda Jaguarem XJ220 wymagała od kierującego dużych umiejętności i niemal chirurgicznej precyzji.


Nie zabrakło jej tajemniczemu użytkownikowi serwisu YouTube, który zamieścił w sieci film, na którym pokazał, jak użytkuje ten pojazd. Doświadczenia i opanowania za kierownicą nie można mu odmówić, ale jazda Jaguarem XJ220 po... łąkach i wiejskich ścieżkach?! Czy to aby nie profanacja?


Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Korzystanie z niej bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.