polisę posagową

Ubezpieczenia na rzecz dzieci ciągle nie są tak doceniane, jak na to zasługują. Podajemy pięć powodów, dla których warto kupić polisę posagową.

  1. Potrzeba pieniędzy na start dziecka

Wejście młodego człowieka w dorosłość wiąże się z dużymi wydatkami. Zakup lub wynajem mieszkania, samochód, studia, wesele – to wszystko kosztuje niemało. Osiemnastolatek czy dwudziestolatek przeważnie nie ma dochodów, a jeśli już, to nie są one wysokie, z kolei dla rodziców te wydatki mogą być zbyt dużym obciążeniem.

Dobrym sposobem zapewnienia potomkowi pieniędzy na start w dorosłość jest zakup polisy posagowej, która zapewni wypłatę kapitału na koniec ubezpieczenia, czyli gdy dziecko osiągnie ustalony w umowie wiek. Jeśli będziemy systematycznie wpłacać pieniądze na ubezpieczenie i zaczniemy to robić wtedy, gdy dziecko jest małe, to mamy szansę przekazać dziecku niezły posag, na przykład oszczędzając od urodzenia dziecka do jego pełnoletniości po 100 zł miesięcznie, zgromadzimy kilkadziesiąt tysięcy złotych.

  1. Zabezpieczenie na wypadek śmierci rodziców

Nie zakładamy, że umrzemy młodo i osierocimy dzieci, ale nie możemy mieć pewności, czy nie przytrafi nam się wypadek czy śmiertelna choroba. Co wtedy stanie się z naszymi dziećmi? Czy skromna renta wystarczy do zapewnienia im dobrej przyszłości?

Polisa posagowa to ubezpieczenie, które zawiera jedno z rodziców na rzecz dziecka. Daje ono gwarancję, że gdyby rodzice zmarli lub stracili zdolność do zarabiania z powodu wypadku lub ciężkiej choroby, to suma ubezpieczenia nadal będzie „pracować” na studia, mieszkanie, samochód dla dziecka. Jeżeli rodzic umrze, zanim dziecko osiągnie wiek wskazany w umowie ubezpieczenia, wówczas zakład ubezpieczeń może wypłacać dziecku rentę do momentu, aż osiągnie ono wiek uprawniający do wypłaty świadczenia. Można również zapisać w umowie, że dziecko nie otrzyma renty, ale ubezpieczyciel będzie opłacał składki do końca trwania umowy.

  1. Wykształcenie jest ważne, ale kosztowne

Darmowe studia coraz bardziej okazują się fikcją. Wiele szkół jest prywatnych, a nawet studiowanie na studiach dziennych w państwowej uczelni okazuje się kosztowne. Dochodzą nowe wydatki: zakup podręczników, ksero, wynajęcie mieszkania czy opłata za akademik, dodatkowe szkolenia, nauka języków obcych. To niewątpliwie jest inwestycja w przyszłość dziecka, ale czy myślimy, skąd weźmiemy na to pieniądze? Nie wiemy, jaka będzie nasza sytuacja finansowa, gdy dzieci osiągną wiek studencki, dlatego kupując polisę posagową lepiej zapewnić im pieniądze na zdobycie wykształcenia.

  1. Wysokie wydatki na mieszkanie

Jeszcze trudniej jest ze znalezieniem pieniędzy na zakup czy chociażby wynajem mieszkania. Coraz więcej dorosłych, młodych ludzi mieszka z rodzicami. Jednak taka opcja jest możliwa tylko wtedy, gdy studiują bądź pracują w miejscowości, w której mieszkają rodzice.

Jak się usamodzielnić? Młody człowiek ma niewielkie możliwości otrzymania kredytu mieszkaniowego, a z czasem może być o to jeszcze trudniej. Tutaj też przydatna może być polisa posagowa, która zapewni wypłatę pieniędzy po osiągnięciu przez dziecko np. 20 czy 23 lat. Jeżeli będziemy wpłacać nieduże sumy, otrzymana kwota pomoże w wynajęciu mieszkania, jeśli zaś większe i do tego zaczniemy je wpłacać wkrótce po narodzinach dziecka, może nawet uda się nam wyposażyć dziecko na start we własne, niewielkie cztery kąty.

  1. Mobilizacja rodziców do zaplanowania wydatków

Myślimy o wejściu naszego dziecka w dorosłość, ale moment ten wydaje się nam odległy, gdy nasz maluch stawia pierwsze kroki, uczy się wiązać buty czy idzie do szkoły. Oszczędzanie na przyszłość się przesuwa. Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Na początek możemy więc kupić polisę posagową, która zmobilizuje rodziców do zaplanowania przyszłych wydatków związanych z dzieckiem i z czasem pozwoli wcielić je w życie.

Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Korzystanie z niej bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.